' Andrew Hyde ' - koniec...
... tak powinien wyglądać ten post gdyby był tak minimalistyczny jak jego temat. Andrew Hyde jest ekspertem i konsultantem w dziedzinie technologii, lecz nie to go wyróżnia spośród milionów ludzi. Jest to człowiek wyznający życiowy minimalizm.
Zdjęcie które widnieje na początku newsa przedstawia wszystkie przedmioty, które posiada na własność nasz bohater, łączna ich waga wynosi 4kg. Nie posiada garnków, telewizora, wazoników czy słonika na szczęście. Naturalnym jest, że rodzi się pytanie jak radzi sobie będąc skrajnym minimalistą w życiu codziennym. Odpowiedź jaką udziela Pan Hyde jest prosta: 'im więcej mamy przyjaciół tym mniej rzeczy potrzebujemy posiadać'. Nie posiadając auta, czy telewizora ma pieniądze żeby zjeść na mieście bądź podróże.
W tym momencie rodzi się pytanie w naszych głowach czy minimalista życiowy jakim się nazywa Andrew Hydetak naprawdę nie czerpie z niego więcej niż Ci których domy opływają sztucznym przepychem. Odpowiedź nie jest prosta i nie pokusimy się o odpowiedź na nie, ale sami pomyślcie która postawa jest lepszą czy mieszkanie w pozłacanej klatce czy życie włóczykija, którego dobytek mieści się w małym woreczku na końcu kija.
... tak powinien wyglądać ten post gdyby był tak minimalistyczny jak jego temat. Andrew Hyde jest ekspertem i konsultantem w dziedzinie technologii, lecz nie to go wyróżnia spośród milionów ludzi. Jest to człowiek wyznający życiowy minimalizm.
Zdjęcie które widnieje na początku newsa przedstawia wszystkie przedmioty, które posiada na własność nasz bohater, łączna ich waga wynosi 4kg. Nie posiada garnków, telewizora, wazoników czy słonika na szczęście. Naturalnym jest, że rodzi się pytanie jak radzi sobie będąc skrajnym minimalistą w życiu codziennym. Odpowiedź jaką udziela Pan Hyde jest prosta: 'im więcej mamy przyjaciół tym mniej rzeczy potrzebujemy posiadać'. Nie posiadając auta, czy telewizora ma pieniądze żeby zjeść na mieście bądź podróże.
W tym momencie rodzi się pytanie w naszych głowach czy minimalista życiowy jakim się nazywa Andrew Hydetak naprawdę nie czerpie z niego więcej niż Ci których domy opływają sztucznym przepychem. Odpowiedź nie jest prosta i nie pokusimy się o odpowiedź na nie, ale sami pomyślcie która postawa jest lepszą czy mieszkanie w pozłacanej klatce czy życie włóczykija, którego dobytek mieści się w małym woreczku na końcu kija.
__________
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz